Kilka miesięcy temu zachęcałem Was do wzięcia udziału w projekcie prowadzonym przez Instytut Badań Strukturalnych, dotyczącym danych jakie zbierają na nasz temat platformy. Dziś chciałbym opowiedzieć Wam trochę o tym jak to wszystko wyglądało, a przede wszystkim przedstawić Wam efekt tego projektu, jakim jest strona kurs-na-dane z fajnymi statystykami jakie wielu z Was może sobie wygenerować. Wystarczy zgłosić się do swojej platformy o dane osobowe i później wgrać pliki z wysłanymi danymi. Wygrywamy oczywiście pliki anonimowo, bez naszych danych osobowych. Na chwilę obecną statystyki dostępne są dla dostawców Uber Eats, Bolt Food i Pyszne.pl, a także kierowców Ubera. Dlaczego tylko tych platform? O tym dalej w tekście.
Nasz udział w projekcie
Pozyskanie danych
W jaki sposób braliśmy udział w projekcie? W pierwszej kolejności wysłaliśmy do platform prośby o udostępnienie danych. Nie było to trudne. Sympatyczna koordynatorka projektu podała nam szczegółowe instrukcje wraz w formułką, którą wystarczyło skopiować i wkleić w mailu.
Niestety z otrzymaniem danych nie było już tak łatwo. Z platform, do których ja się zgłosiłem zastrzeżeń nie można mieć tylko do Ubera, który bardzo szybko wysłał dane. Czekałem na nie dzień, może dwa. Na dane z Bolta musiałem czekać aż 3 miesiące. Wolt natomiast w ogóle nie raczył na moją prośbę odpowiedzieć. W tej firmie jest dedykowany e-mail do tych spraw i zapewne po prostu nikt go nie sprawdza.* Nie chce mi się wierzyć, że celowo nie wywiązywali by się z obowiązku udostępniania zbieranych o nas danych. Ostatecznie grożą za to dość poważne prawne konsekwencje. Z pozostałych platform wiem, że Pyszne nie zwlekało zbyt długo i szybko – choć nie aż tak jak Uber – wysłało odpowiednie pliki. Glovo wysłało zupełnie bezużyteczne pliki, z pewnością zawierające tylko skromny ułamek danych, jakie przechowują.
* Okazało się, że miałem rację. Skontaktował się ze mną dział operacyjny Wolta i przeproszono mnie za to, że mój mail został przeoczony. Obiecano mi, że dane dostanę w najbliższym czasie. Biorąc pod uwagę, że „sama góra” się w to zaangażowała, to zakładam, że tak też się stanie.
Warsztaty
Po przesłaniu danych do IBS zostaliśmy zaproszeni na warsztaty do siedziby firmy i muszę przyznać, że było to najciekawsze tego typu spotkanie, w jakim brałem dotąd udział. Samej warstwy teoretycznej były bardzo mało. Pokazano nam prototyp strony, o której pisałem Wam we wstępie i – jak się szybko okazało – nasz udział miał głównie na celu pomoc badaczom projektu w analizie wysłanych przez platformy plików. Nie ma jakiegoś odgórnie narzuconego wzoru przechowywania danych, według jakiego aplikacje byłyby zobowiązane je trzymać. Każda firma ma więc pliki, które mają być przydatne przede wszystkim na jej własny użytek. Któż więc jak nie my sami jesteśmy w stanie najłatwiej zgadnąć, co oznaczają kolejne kolumny w tabelkach.
Poza analizą danych była też okazja pogadać nieco więcej o naszej branży. Oprócz mnie w warsztacie brało udział dwóch kurierów z Pyszne.pl, dzięki czemu oni dowiedzieli się nieco więcej o tym jak się pracuje na platformach offslotowych, a ja poznałem więcej szczegółów dotyczących pracy dla pomarańczowej appki.
Statystyki z kurs-na-dane
Uber Eats (ale też powinny działać pliki z Uber Taxi)
Po wgraniu pliku Uber_payments dostajemy szereg bardzo ciekawych statystyk dotyczących naszej pracy. Oto czego możecie się dowiedzieć:
– Częstość kwot otrzymanych za przejazdy (netto) – jest to wykres, w którym możemy sprawdzić jak często powtarzają się różne wielkości otrzymanych stawek. Na przykład kursów za 12zł było 500, kursów za 20z było 150 a kursów za 30zł było 15.
– Suma kwot otrzymanych za przejazdy (netto) wg godzin – czyli w jakich godzinach zarabialiśmy najwięcej. Dostajemy też analogiczne wykresy dotyczące dni tygodnia i miesięcy.
– Jeśli chodzi o dni tygodnia mamy też wykres pokazujący średnią wysokość zarobku w zależności właśnie od tego jakiego dnia jeździliśmy.
– Dostajemy też informację o łącznej kwocie zarobionej na Uberze, kwocie jaką kliencie dali nam w napiwkach i do tego wyliczone jaki procent dochodu te napiwki stanowiły.
– wyliczony średni dochód na dzień, miesiąc i rok.
– a także łączna liczba przejazdów, średnia ich liczba tygodniowo i miesięcznie
Na koniec dostajemy listę wszystkich kursów jakie wykonaliśmy na Uberze.
Bolt Food:
– Już na samym początku wyjątkowe dane. Czas przejazdów podzielony jest procentowo na dojazd do restauracji, oczekiwanie w restauracji, dojazd do klienta i czas spędzony na zaniesienie zamówienia do klienta. Jest to możliwe, gdyż Bolt wymaga od kuriera kliknięcia, kiedy już jest w restauracji i podobnie kiedy dojechał na miejsce do klienta. Oczywiście dane te będą rzetelne tylko u kurierów, którzy rzeczywiście zaznaczają te „dojazdy”. Ja zwykle to robię, więc było to dla mnie bardzo interesujące. Wyszło mi, że dojazd do restauracji zajmuje mi w Bolt Food 33% czasu, tymczasem dojazd do klienta 41,5%, w restauracjach traciłem 16% czasu, a na szukanie klienta niecałe 10%. Te same dane podane są również w minutach.
– Średnia płaca godzinowa w odniesieniu do minimalnego wynagrodzenia w Polsce. Tu dane wyszły mi – na mój gust – za wysokie, podejrzewam, że średnie wyliczane są z czasu, w którym wykonywałem zamówienia, bez uwzględnienia czasu oczekiwania na kursy.
– Ponadto możemy się dowiedzieć, jaki mamy średni zarobek za kurs, a także średni wynik dzienny.
Odnośnie Pysznego niestety nie mam dostępu do tych danych, ale pamiętam, że też były interesujące.
Jakie jeszcze inne dane zbierają o nas aplikacje?
Jest tego naprawdę dużo. Pracownicy IBS musieli oczywiście wybrać te najciekawsze. Niektórych danych nie dało się też przełożyć na statystyki. Poza danymi dotyczącymi samych przejazdów, możemy znaleźć sporo dość zaskakujących informacji. Np w Uberze są konkretne współrzędne geograficzne na przykład logowania się, czy otrzymania przejazdu. Znajdziemy tam też nasze rozmowy z klientami i supprotem. W Bolt natomiast możemy się między innymi dowiedzieć ile dostaliśmy negatywnych i pozytywnych ocen od klientów, a także za co one były. Możemy tez sprawdzić nasz całkowity % akceptacji. Jest to tyle istotne, że w appce widzimy tylko wyniki z ostatnich dni. Oczywiście dostajemy też pliki z naszymi danymi teleadresowymi, które platformy przechowują, w tym – w przypadku Ubera – zdjęcie profilowe.
Skorzystajcie z okazji.
Myślę, że strona kurs-na-dane to naprawdę świetna inicjatywa. Zamierzam co roku występować do platform o moje dane, żeby móc sobie robić takie roczne zestawienia i porównywać je ze sobą. Zachęcam Was też do tego. Mamy sam początek roku, także moment na to jest idealny. Nie wymaga to wiele pracy, dosłownie 2 razy po 5 minut. Najpierw na skopiowanie formułki i wysłanie jej do platformy. Potem, gdy uzyskamy już dane od platformy, musimy odnaleźć właściwe pliki i je wgrać na stronę. Jeśli będziemy korzystać z kurs-na-dane możemy liczyć na to, że strona ta będzie aktualizowana, a nawet rozwijana. W przeciwnym razie – przecież – nikomu nie będzie się chciało tego robić dla kilku jedynie osób.