Pojawiło się trochę tematów, które chciałbym szerzej omówić, dlatego dzisiejszy raport z delivery wrzucam na bloga. W sumie jak się ten format sprawdzi, to może jest to jakiś pomysł na przyszłość 🙂
1. Nowe informacje w sprawie Just Eat
Trafiłem na krótki acz ciekawy artykuł ujawniający nowe informacje w sprawie przejęcia Just Eat przez fundusz Prosus. Zacznijmy od tego, że poznaliśmy dwie istotne w tej sprawie daty. Po pierwsze przejęcie formalnie dojdzie do skutku 1 października tego roku. Po drugie wiemy też, że Prosus od tego dnia będzie miał rok na pozbycie się akcji Delivery Hero do poziomu jednocyfrowego. Co więcej w zarządzie Delivery Hero nie będą mogli zasiadać przedstawiciele tego południowoafrykańskiego funduszu. Czy Prosus będzie miał jeszcze interes w tym aby Delivery Hero było poważnym konkurentem dla Just Eat? W końcu ta druga platforma będzie w pełni należała do nich, a ta pierwsza przestanie być pod ich kontrolą… Dla formalności przypomnę, że Just Eat to w Polsce Pyszne.pl, a Delivery Hero to Glovo.
Druga ciekawa kwestia jaka jest poruszana w tym artykule, to wielokrotne podkreślany fakt, że Prosus szeroko inwestuje w AI. Kupienie Just Eat ma być dla nich podstawą do stworzenia technologicznego giganta w dziedzinie dostaw żywności. Ekscytację możliwościami jakie da AI w aplikacjach należących do Just Eat podkreślają zarówno ludzie z Prosusa, jak i Pyszne.pl.
2. Napięć w Pyszne.pl ciąg dalszy
Ekscytacji tym co dzieje się w Pyszne.pl nie podzielają natomiast kurierzy. Nie jest to dziwne. Ostatecznie tracą na tych zmianach finansowo. Ja jednak chciałbym zwrócić uwagę, że kolejne działania firmy, jakie podejmowane są od czasu zaakceptowania oferty kupna Just Eat przez Prosusa zwiastują moim zdaniem, że firma ta przejdzie wkrótce na system jaki znamy z platform offslotowych. Zwróćcie uwagę. Najpierw firma kasuje własny sprzęt i HUBy (?), następnie wprowadza niekorzystne – oparte na kilometrówce – rozliczenia własnego sprzętu, a teraz czytamy o tym, że fundusz zarządzający już wkrótce firmą, zaciera ręce na myśl o szerokim użyciu AI w dostawach.
Co uda się jeszcze bardziej zautomatyzować? Oczywiście marketing (w tym ten podprogowy), support dla restauracji, klientów i kurierów, zarządzanie sprawnością procesu dostaw, ale to co zapewne najbardziej ich cieszy – optymalizację kosztów. A tę – no cóż – najłatwiej dokonać płacąc kurierom wyłącznie za konkretny kurs. To tylko moje przypuszczenia, ale żebym czasem potem nie mógł powiedzieć – „a nie mówiłem?”.
3. Cicha aktywacja w Wolt?
Trzeba przyznać, że Wolt od kliku miesięcy dość dobrze kontrolował liczebność swojej floty kurierów. Nawet w wakacje mogliśmy liczyć na względnie przyzwoitą liczbę kursów. Niestety duże rozczarowanie przyszło od początku tego tygodnia. Ja (ale nie tylko ja) zdecydowanie zauważyłem znaczący spadek zamówień jakie otrzymuję. Dość powiedzieć, że we wtorek i środę w godzinach bonusowych nie dostałem ani jednego zamówienia! Jednocześnie w lokalach zauważyłem sporą liczbę kurierów Wolt o „nie europejskich” rysach twarzy.
Szczególnie rzuciło się to w oczy, gdy któregoś z tych dni – zdesperowany nieco – usiadłem sobie przy wejściu jednego z prężnie działających na Wolcie punktów. Dość długo tam posiedziałem. Przez cały ten czas pojawiali się tam kurierzy po odbiór paczek, przyjeżdżali rowerami, samochodami, skuterami. Paczki na nich czekały po kilka – kilkanaście minut, mimo że ja czekałem na jakikolwiek kurs pod drzwiami lokalu. Tylko jeden z przybyłych kurierów mógł (ale nie musiał przecież) być Polakiem.
Na stronie Wolt Partners jest info, że w Warszawie nie ma otwartej aktywacji. Niemniej wiemy już przecież, że Wolt oprócz własnej aktywacji, prowadzi też taką obsługiwaną bezpośrednio przez wybranych Partnerów rozliczeniowych. Zapewne więc z okazji nadejścia jesieni niebieska platforma skorzystała z tej możliwości. Szkoda tylko, że wygląda na to, że nowi kurierzy – szczególnie w tych bonusowych godzinach – mają pierwszeństwo w otrzymywaniu dostaw, nad tymi którzy są już z Woltem od lat. No cóż ich sprawa. Ja już się z tej okazji przeprosiłem z Uberem i w tym tygodniu zrobiłem na nim podobną liczbę zleceń, co na Wolcie.
4. Powrót questów na Uber Eats
Uber z początkiem lata skasował w tym roku questy. Trzeba im jednak oddać, że nie tylko podniósł nieco stawki, to jeszcze – od czasu do czasu – zaczęły pojawiać się „super-kursy”, znane z pierwszych tygodni po zmianie systemu naliczania opłat. Wczoraj dostaliśmy info, że w ten weekend Uber proponuje kurierom w Warszawie questa. Co prawda ja wiadomość dostałem, ale questa w systemie nie mam. Może za mało w ostatnich tygodniach jeździłem. Dzięki uprzejmości kolegi Daniela mogę Wam jednak napisać co tam Uber szykuje. Do zdobycia łącznie do 240zł (75 kursów) Brzmi absurdalnie ale – jak to w Uberze – są progi. Pierwszy na 30 dostawach, w zamian za nie 60zł. Oczywiście umówmy się quest badziewny, ale zapewne z czasem będą lepsze. W tym miejscu zaznaczę jednak, że ten quest to zapewne efekt zapowiadanej przez „Chmurkę” brzydkiej pogody. Powrotu prawdziwych questów spodziewałbym się raczej na ostatni tydzień września.
Dla formalności dodam, że Wolt do czasu do czas też zaczął wrzucać okolicznościowe (pogodowe) bonusy. Miały one rzekomo wynosić 25%, jednak patrząc na stawki miałem w godzinach ich obowiązywania, mam co do tego spore wątpliwości.
Jeśli moje teksty pomogły Ci, albo po prostu uważasz je za wartościowe, możesz wesprzeć mnie za pomocą powyższego guzika:)