Przejdź do treści
Strona główna » Blog » Bolt Food » Raport z Delivery na 13.04.2026

Raport z Delivery na 13.04.2026

1. Nowy layout w Uber Driver

Kwietniowy raport zacznijmy od zaskakującej i niestety rozczarowującej zmiany widoku dostawy w Uber Driver. Appka Ubera jest jak dla mnie najlepszą ze wszystkich z jakich korzystałem. Niestety dziś zauważyłem u siebie bardzo niefajną zmianę. Otóż ekrany dostawy, zarówno ten przy odbiorze, jak i ten przy dostawie do klienta wygląda juz zupełnie inaczej. Niestety teraz są one dużo mniej intuicyjne i kompletnie nieprzejrzyste. Dodano – nie wiedzieć po co – jakieś zdjęcie. Chyba jest to zdjęcie potraw, ale pewności nie mam. Jest tak małe, że wygląda jak plama, a nie da się powiększyć. Żeby oznaczyć opóźnienie w knajpie trzeba solidnie przekopać apkę. Ostatecznie jednak udało mi się, to i jutro postaram się Wam wrzucić instrukcję jako rolkę. Mam cichą nadzieję, że Uber zbiera jakiś feedback odnośnie tej zmiany i wkrótce wszystko wróci do normy.

2. Pokazywanie trasy dla kuriera rowerowego.

Wcześniej, bo już ze dwa tygodnie temu Uber zaczął pokazywać proponowaną trasę kurierom rowerowym. Dotąd akurat na ten środek transportu takiej opcji nie było. Uber pokazuje trasę najkrótszą, czyli taką dla pieszego, co w praktyce jest przydatne, ale trzeba brać poprawkę, że mogą się tam pojawić zmyłki i przejścia, które nie są w rzeczywistości dostępne. Najważniejsze jednak, że nie zmieniło to wycen kursów. Dystans pokazany podczas otrzymywania kursu, dalej wyliczany jest po staremu, czyli dużo bardziej korzystnie dla kuriera.

3. Bolt płaci rowerom po trasie pieszego?

Już w poprzednim raporcie sygnalizowałem Wam, że oceny dystansu kursów wydają mi się być na Bolt Food niepokojąco krótkie. Przy dość niewielkiej liczbie kursów, dosyć ciężko jest dokładnie odgadnąć z czego to wynika. Moje obserwacje skłaniają się jednak do opcji, że Bolt liczy trasę dla rowerów właśnie po trasie jaką nawigacja zasugerowała by pieszym. Warto mieć to na uwadze przy ocenie opłacalności danego kursu. W praktyce efekt jest taki, że często ten sam kurs zostałby na Bolcie wyliczony jako krótszy niż na Wolcie, nie mówiąc już o Uberze, który pod tym względem raczej na pewno liczy najkorzystniej.

4. Bany czasowe na Bolt Food

Dexterowski wrzucił ostatnio info o banach dla kurierów. Bany były na dwa tygodnie, a support uzasadnił je kuriozalną informacją: „konto wielokrotnie wyświetlało się jako online przez dłuższy czas bez realizacji dostaw, co negatywnie wpływa na platformę”. Co autor miał na myśli? Trudno powiedzieć. Pierwsze co przychodzi do głowy, to sytuacja w której kurier jest zalogowany, ale nie przyjmuje zamówień. Dexterowski sugeruje jednak, że tych zamówień nie było.

Możliwe, że prawda leży po środku. W Bolt Food jeśli dostajesz zamówienie i go nie przyjmiesz zostajesz automatycznie wylogowany. Jednocześnie zdarza się, że jeśli estońska appka nie jest „na wierzchu”, to nie słychać, że dzwoni. Kurier, który nie zna tych „osobliwości” Bolt Courier, może myśleć, że nie miał kursów, podczas gdy w rzeczywistości miał. Tak czy siak karanie za „aktywność” na appkacj off-slotowych jest żenujące same w sobie i fajnie by było, gdyby zostało ukrócone w ramach przepisów dostosowujących nasze prawo do Dyrektywy Platformowej.

5. Komunikat grozy w Uber Eats i korzystna zmiana w sprawie napiwków

Jak pewnie wielu z Was wie mam z Uber Eats umowę B2B, a co za tym idzie mam dostęp do miejsc, do których mają tylko Partnerzy. Takim miejscem jest na przykład portal z fakturami. Rozliczając marcowe faktury zauważyłem dodany chyba niedawno komunikat grozy od Ubera. „Pamiętaj, że opłaty mogą być korygowane przez Uber na podstawie opinii użytkowników. Twoje faktury będą uwzględniać te korekty”.

Na pierwszy rzut oka wyglądało to bardzo niepokojąco. Czyżby Uber postanowił śladem Wolta wejść w kary finansowe, na przykład za spóźnienia? A może tak jak Glovo planuje karać za uszkodzone zamówienia? Oczywiście natychmiast przeanalizowałem swoje przelewy i faktury i… jeszcze bardziej się zdziwiłem. Rzeczywiście niektóre faktury nie miały tej samej kwoty co przelewy. Na szczęście za chwilę zorientowałem się, że kwoty przelewów były wyższe niż faktur i wszystko stało się jasne.

Mniej więcej dwa lata temu Uber wykonał dość karkołomnej zmiany w sposobie rozliczania naszych napiwków. Nie dość, że napiwki nasze pomniejszone zostały (nielegalnie) o kwotę VAT, to jeszcze zostały doliczone do faktury. To natomiast powodowało, że Vat liczony był drugi raz. W efekcie do kuriera trafiała nieco tylko więcej niż połowa napiwku od klienta. Teraz – okazuje się – że Uber wrócił do prawidłowej i uczciwej formy rozliczania napiwków. Po prostu są wypłacane oddzielnie – bez faktury. Kolegom jeżdżącym na B2B przypominam, że napiwek nie podlega wprawdzie podatkowi Vat, ale wlicza się do kwoty przychodu. Należy go więc rozliczyć w ramach raportu z ewidencji sprzedaży nieudokumentowanej.

Przypuszczam że nasz „komunikat grozy” na szczęście jest tylko dość niefortunnie ujętym wytłumaczeniem kwestii napiwków i żadne nowe kary się nie pojawią.

6. Niezłe stawki w ostatnich dniach

Zapewne zauważyliście w ostatnich dniach większą liczbę zleceń i co za tym idzie nieco lepsze stawki na większości appek. Jeśli robicie sobie nadzieję, że to jakiś początek nowej tendencji, to niestety muszę Was zmartwić. Właśnie kończą się Święta Wielkanocne w Kościele Prawosławnym i to raczej wyłącznie one dosypały nam lekko do zarobków.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli moje teksty pomogły Ci, albo po prostu uważasz je za wartościowe, możesz wesprzeć mnie za pomocą powyższego guzika:)

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *