Przejdź do treści
Strona główna » Blog » Wizyta na szczycie niebieskiej wieży

Wizyta na szczycie niebieskiej wieży

Jest naprawdę wiele powodów, dla których uważam, że praca dla Wolt jest fajna. Jedną z rzeczy, które cenię tu najbardziej jest to, że w każdej chwili odnosi się wrażenie, że wszyscy – od nas kurierów, poprzez pracowników, aż po centralę firmy – gramy w jednej drużynie.

Dextereowski w filmiku z porównaniem dostarczania dla Wolt, Glovo i Ubera dał niebieskiej apce 5/5 punktów za support (dla porównania Glovo dostało 3/5 na Uber 1/5). Zdziwiłbym się gdyby ocenił to inaczej. Support w Wolt jest w zasadzie doskonały. Wszelkie sprawy – od tych trywialnych jak zmiana pojazdu, po bardziej skomplikowane problemy – są załatwiane w trymiga i w fajnej atmosferze. W te dni kiedy rano zmieniam pojazd, prośbę o to piszę z chęcią, bo wiem że zostanę przywitany z uśmiechem i dostanę miłe słowo na początek dnia. Niby nic, ale mi to robi różnicę.

Spotkanie na najwyższym piętrze.

W tym tygodniu jednak zdarzyło się coś, dzięki czemu jeszcze bardziej czuję się częścią „Niebieskiej Rodziny”. Otóż w poniedziałek osobiście zadzwonił do mnie Stanisław (Staś), którego kurierzy Wolta znają między innymi z cyklicznych spotkań on-line, w których opowiada o bieżących sprawach w Apce. Telefon miał na celu zaproszenie mnie na spotkanie do biura. Siedziba polskiego Wolta mieści się na ostatnim piętrze niedużego biurowca w centrum Warszawy. Tam też w gronie kilku osób omawialiśmy nasze wrażenia odnośnie ostatnich zmian w aplikacji dostawców. Spotkaliśmy się więc my – pięciu kurierów o różnym stażu i poziomie aktywności + Maja, Maria i Staś właśnie. Spotkanie miało bardzo fajną atmosferę i mimo że przynajmniej ja poznałem ich osobiście po raz pierwszy, autentycznie czułem się jak ich kolega z pracy, a nie niezależny podwykonawca Wolt.

O czym rozmawialiśmy?

Starczy już może o wrażeniach. Spotkanie było transmitowane i tłumaczone przez Maję Finom z działu IT. Dzięki temu będą mieli feedback od nas, o tym czy podobają nam się ostatnie zmiany. Wysłuchali też naszych całkiem licznych pomysłów, odnośnie tego co jeszcze w apce można by było zmienić. Co do ostatnich zmian to chyba można uznać, że byliśmy zgodni, że są one na plus. Pojawiły się co prawda uwagi, które myślę, że można zakwalifikować do kategorii funkcjonalno-estetycznych. Ogólnie trudno jednak nie dostrzec pozytywów, na przykład z wprowadzenia – już przy akceptacji – punktu odbioru na mapę. Pojawił się też postulat aby mapa była w aplikacji opcjonalna.

Propozycje

Dostaliśmy też czas na przedstawienie naszych propozycji innowacji, które mogłyby ulepszyć jeszcze bardziej aplikację Wolt Partner. Nie powiem o wszystkich bo też nie prowadziłem notatek. Wspomnę tylko, że zaproponowałem abyśmy jako kurierzy mieli możliwość dodawania podpowiedzi dla kolejnych dostawców odnośnie danych punktów – na przykład „uważaj, w tej restauracji są kiepskie opakowania”. Zaproponowałem też, żebyśmy w podsumowaniu kursów mieli więcej informacji o przeprowadzonych dostawach: np. punkty odbioru i dostawy, ewentualnie mapka.
Po tej części Maja wyłączyła Finów i mieliśmy jeszcze trochę czasu aby omówić inne mniej techniczne sprawy. Staś powiedział między innymi, że napiwki po dostawie zbliżają się do nas coraz bardziej (juppi!). Okazało się, że nasz polski dział ma podobne odczucia do nas w wielu sprawach. Wolt jest jednak aplikacją w zasadzie globalną, więc wprowadzanie różnych usprawnień, często przeciąga się, lub nawet jest niemożliwe do przeprowadzenia. Wynika to z tego, że zgodę na nie muszą wyrazić działy ze wszystkich krajów. Jako przykład podam tu zrobienie torby teleskopowej w barwach Wolta, o którą Maja postuluje do Centrali, ale nie wszędzie ten pomysł spotyka się z dobrym odbiorem.

Uważam, że było to bardzo owocne półtorej godziny. Naprawdę doceniam to, że Wolt jako firma jest żywo zainteresowany tym co my – dostawcy sądzimy o aplikacji i naszej pracy. Kto wie, może któryś z naszych pomysłów, dzięki temu spotkaniu, w mniej lub bardziej odległej przyszłości pomoże nam w wykonywaniu kolejnych dostaw. Tymczasem naładowany pozytywną energią ruszam w drogę, do zobaczenia na mieście!:)

4 komentarze do “Wizyta na szczycie niebieskiej wieży”

  1. Dzięki za poświęcony czas!

    Ciesze się, że firma daje nam okazję i możliwość do organizowania tego typu spotkań. Mam nadzieję, że niezależnie od liczby realizowanych zamówień i skali, na jaką działamy – zawsze będziemy troszczyć się o dobrą komunikację i przepływ informacji.

    Pozdrawiam,

  2. Stasia znam osobiście i wiem że jest naprawdę spoko gość. C9 do samego supportu nie mam żadnych zastrzeżeń. Za każdym razem gdy mam jakiś problem to wiem że mogę do nich napisać w każdej chwili i wiem że w ciągu Max. 10 minut dostanę odpowiedź. Fajne jest to że support słucha co mamy do powiedzenia A nas nie olewa jak niektóre aplikacje swoich kurierów. Oby tak dalej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *