Przejdź do treści
Strona główna » Poradnik Wolt » Wolt – ile zarabia dostawca

Wolt – ile zarabia dostawca

Strona główna » Poradnik Wolt » Wolt – ile zarabia dostawca

Dostawca Wolt – zarobki

Przez wiele lat Wolt miał opinię najbardziej opłacalnej opcji, jeśli chodzi o pracę na aplikacjach dostawczych. Dostawca Wolt mógł liczyć na zarobki większe niż koledzy z większości konkurencyjnych firm. Działo się tak z dwóch powodów. Po pierwsze Wolt oferuje stosunkowo wysokie stawki za poszczególne kursy. Po drugie zaś, rekrutacja w tej firmie nie trwa non stop. Wcześniej Wolt zatrudniał nowych kurierów, tylko wtedy gdy uznawał, że obecna flota nie zabezpiecza w 100% obsługi bieżących zamówień. Odkąd firmę przejął amerykański gigant Door Dash, gołym okiem widać, że firma zatrudnia zdecydowanie więcej kurierów niż dawniej. Zarobki na Wolcie nie są już tak atrakcyjne jak dawniej. Po pierwsze im większa liczba kurierów, tym mniej zamówień przypada na jedną osobę, ale też tym łatwiej jest firmie utrzymywać niższe niż dawniej stawki. Niemniej mimo to, warunki w Wolt są wciąż jedne z lepszych na rynku.

Oczywiście zarobki w Wolt, tak jak i prawie wszystkich innych aplikacjach zależą od pory roku. W miesiącach wiosennych i letnich (marzec-sierpień) systematycznie maleją, żeby od września zacząć ponownie rosnąć. Swoje szczytowe poziomy opłaty za kurs osiągają na przełomie roku. Dzieje się tak oczywiście ze względu na to, że kiedy jest ciepło mniej ludzi decyduje się na zamawianie jedzenia do domu, czy też do biura. Stałe koszty firmy się nie zmieniają, tak więc mniejsze dochody firmy muszą mieć też przełożenie, na zarobki kurierów.

Pojazd

Duży wpływ na zarobki ma wybór pojazdu, którym dostawca Wolt wykonuje usługę. Wynika to z tego, że firma dopłaca kurierom samochodowym i skuterowym 1zł do stawki bazowej każdego kursu, a także płaci podwójną kwotę za tak zwaną kilometrówkę.

Dystrybucja kursów

Przewaga samochodów i skuterów

Wolt oficjalnie przyznał, że dystrybucja kursów pomiędzy kurierami zależy między innymi od długości dostawy. Kursy krótsze prędzej trafią do kurierów rowerowych, natomiast te dłuższe do zmotoryzowanych. W praktyce w Warszawie wygląda to tak, że bardzo rzadko zdarza się by kurier rowerowy dostał kurs dłuższy niż 2km. Natomiast kurierzy na skuterach, czy też w samochodach nie będą za często wozić dostaw krótszych niż 1km. W efekcie średnia kwota za kurs, jaką otrzymuje zmotoryzowany dostawca Wolt wyjdzie o ładnych kilka złotych większa, niż średnia opłata kuriera rowerowego.

Innym czynnikiem, który wpływa na rozdzielanie zamówień jest wielkość zamówienia. Kurierzy rowerowi mają więc jakieś ograniczenie w ilości pozycji, jakie mogą jednocześnie przewieźć. Ta kwestia również ma wpływ na zarobki, ponieważ w efekcie kurierzy zmotoryzowani mają większe szanse otrzymać zamówienia łączone niż dostawcy rowerowi. Mimo, że zdecydowanie więcej dostaw wykonałem na rowerze, niż samochodem, to jednak sytuacje, w których wiozłem trzy zamówienia naraz, zdarzały mi się jedynie w czasie dostaw autem.

Przewaga skuterów i rowerów

Z drugiej strony krótkich dostaw w Warszawie jest zdecydowanie więcej niż tych długich. Kurierzy Wolt jeżdżący na rowerze mają więc teoretycznie więcej szans na otrzymanie zamówienia. Jestem też przekonany, że średni czas dostawy rowerowej jest krótszy, niż średni czas dostawy samochodem. Pomijając już samą odległość kursu, dochodzą tu też bardzo często kwestie takie jak możliwość wyboru krótszej trasy, niż musi pokonać samochód, jak również brak problemów z parkowaniem, korkami, czy też konieczności dojścia do budynku punktu odbioru, albo klienta.

W dni, w które jeżdżę samochodem staram się kontrolować ilość przejechanych kilometrów. Z moich wyliczeń dostarczając dla Wolt wyszło mi średnio 10km/kurs. Oczywiście nie oznacza to, że taka jest średnia odległość kursu. Wliczam w to też dojazd do restauracji, a także dojazd do strefy, gdzie jest więcej zamówień i powrót do domu. W każdym razie to bardzo dużo! Kiedy dostarczam na Uber Eats średnia ta oscyluje w okolicach 6km. Biorąc pod uwagę obecne horrendalne ceny paliwa dostawca samochodowy przepala więc zauważalną część zarobku.

Najciekawiej więc wychodzi zapewne dostarczanie skuterem (szczególnie elektrycznym). Nie dość, że stawka za kurs i kilometrówką są takie jak przy dostawach samochodowych, to koszty eksploatacyjne znacznie niższe. Co więcej czas dostawy też w większości przypadków jest krótszy, przez wzgląd na kwestie o których wspominałem wyżej w przypadku rowerów.

Za co konkretnie płaci Wolt

Podstawowym składnikiem opłaty za kurs jest tak zwana stawka bazowa, która w wersji podstawowej wynosi 9zł (rowery), albo 10zł (samochód/skuter). Stawka ta jest jednak praktycznie zawsze podniesiona. W szczytowym momencie dochodziła w Warszawie nawet do stawek rzędu 15/16zł. Obecnie nie było jednak jak dotąd (listopad 2022) zimowej podwyżki i standardowa podstawa wynosi od 11 do 14zł. W mniejszych miastach stawki bywają większe. Co piątek Wolt wysyła informację jakie będą stawki na weekend, a w niedzielę wieczorem, lub w poniedziałek rano dostajemy tabelkę ze stawkami w dni robocze. Stawki mogą się różnić w poszczególnych częściach dnia. Najwyższe są wcześnie rano i późnym wieczorem. Wtedy jednak jest najmniej kursów.

Do stawki bazowej może dojść tak zwana kilometrówka w postaci dodatków za wydłużony dojazd do restauracji, a także wydłużoną dostawę. Jest to 10gr za każde 100metrów płacone za odległość pokonaną po pierwszym kilometrze dojazdu, czy też dostawy. Tak jak wspominałem ta opłata dla kurierów zmotoryzowanych jest dwa razy większa – 20gr. Należy przy tym pamiętać, że Wolt liczy odległość dostawy w linii prostej. Takie rozwiązanie powoduje, że w rzeczywistości nierzadko pokonujemy dystans znacznie dłuższy niż ten za który płaci Wolt. Różnice szczególnie duże mogą być właśnie przy dostawach samochodem i skuterem.

Zamówienia łączone

Temat zamówień łączonych rozwiązany w Wolcie jest nadzwyczaj fair w stosunku do dostawców. Co prawda kursy takie zdarzają się dosyć rzadko, ale kurier dostaje pełną stawkę za każdą wiezioną przez siebie dostawę. Warto zaznaczyć, że mogą to być nawet 3 dostawy podczas jednego kursu.

Wolt market, Auchan i Spar

Dodatkowy sposób, w jaki dostawca Wolt może zwiększyć zarobki jest dostarczanie towarów z niektorych sklepów. Mogą to być tzw Wolt Market – sklepy ściśle współpracujące z Wolt, a także sklepy z sieci Auchan i Spar. Dostawy z tych sklepów wiążą się z dodatkowym wynagrodzeniem. Za jedną dostawę można aktualnie dostać 2zł. Problem w tym, że takie Wolt Market są w Warszawie są na razie tylko dwa, za to w niektórych Auchan często są duże opóźnienia.

Bonusy

Aby zachęcić kurierów do szczególnie wydajnej pracy w kluczowych godzinach Wolt ogłasza specjalne bonusy, które można zdobyć wykonując odpowiednią liczbę kursów w czasie określonych godzin. Zwykle są to godziny 12-15 i 17-20. W wyjątkowych okolicznościach, jak na przykład kompletne załamanie pogody, mogą być też dodatkowe godziny. Od poniedziałku do piątku bonus najczęściej wynosi 30zł. W weekendy za to najczęściej jest to 25zł za 10zł, ale mamy na to 4 godziny. Zdarza się, że te same dostawy mogą zaliczać się do dwóch bonusów. Jesienią i zimą poza powyższymi bonusami, jest też zwykle dodatkowy popołudniowy – dłuższy bonus.

Szczerze mówiąc zdobycie tych bonusów nie jest łatwym zdaniem. W pierwszej kolejności trzeba dostać tyle zleceń, co samo w sobie często jest problemem. Ale nawet jeśli zamówień jest dużo, to aby wykonać 9 kursów w trzy godziny trzeba się nieźle sprężać, a do tego liczyć, że nie będzie większych obsuw ze strony restauracji, czy też problemów z odbiorem. Osobiście jeśli udawało mi się, ten bonus zdobyć, to było to raczej na ostatnią chwilę. Za każdym razem gdy udało mi się zrobić bonus jeździłem rowerem. Samochodem jeszcze mi się to nie udało, ale faktem jest, że rzadko jeździłem nim w tych godzinach. Najłatwiej osiągnąć sukces jest zapewne na skuterze, lub pojeździe z elektrycznym wspomaganiem.

Dla formalności wspomnę też o dodatkowym zadaniu, które jest czasem ogłaszane w zimnych miesiącach. Są to bonusy tygodniowe, które dają wydawałoby się spore dopłaty przy wykonaniu pewnej liczby kursów. Niestety zadania te (szczególnie w Warszawie) są bardzo trudne do wykonania. Może to być na przykład 150 dostaw tygodniowo, za które Wolt przyznaje 450zł premii. Jest to jednak ogromna liczba kursów, wymagająca – szczególnie rowerem, lub samochodem – pracy grubo ponad etat, a raczej nawet ponad 1,5 etatu.

Napiwki

Niestety w tej materii w Wolcie panuje straszliwa bieda. Platforma umożliwia klientowi przyznanie napiwku tylko przy procesie zamawiania jedzenia. W efekcie to jak wykonamy dostawę ma malutkie przełożenie na ewentualny napiwek. Klienci w Polsce nie są zbyt skorzy do dawania napiwku w formie gotówki, a po dostawie w aplikacji nie mają już możliwości zapłacenia przez apkę. Według moich obliczeń, w czasie wykonania tej samej ilości kursów, na Uberze zarabiałem pięciokrotnie większą kwotę na napiwkach niż w Wolcie. Podobno trwają prace nad wprowadzeniem napiwków po dostawie. Oby stało się to jak najszybciej. Będzie to z korzyścią dla nas, ale i dla Wolta, bo z pewnością kurierzy będą się jeszcze bardziej starać by dostawa przebiegła w jak najlepszej atmosferze.

Ubezpieczenie

Wolt daje możliwość zapisania się do programu Collective Benefits, który daje kurierom ubezpieczenie od zdarzeń w czasie wykonywania dostaw. Jest to ubezpieczenie od odpowiedzialności prawnej, OC, a także ubezpieczenie kurierskie obejmujące „Zgon w wyniku nieszczęśliwego wypadku”, „brutalną napaść”, „inwalidztwo” i „wypadki i urazy”. Program CB daje też niewielkie zniżki w sklepach z którymi współpracuje.

Podsumowując

W porównaniu z innymi aplikacjami w Warszawie Dostawca Wolt może liczyć na całkiem niezłe zarobki. Dzieje się tak, nie tylko ze względu na atrakcyjne stawki za kurs, ale też przyzwoitą, a czasem wręcz dużą liczbę zleceń. Oczywiście latem trudno liczyć na kokosy, ale w miesiącach jesienno zimowych zarobki potrafią być świetne. Żeby nie zostawić Was bez konkretów, powiem że poznałem osobiście dostawcę, który w zimniejszych miesiącach zarabia ok 10tyś złotych miesięcznie. Oczywiście takie przypadki to wyjątki. Kurier ten ma ogromne doświadczenie i dostarcza jedzenie skuterem 7 dni w tygodniu po 9 godzin. Niemniej w dobrym okresie zarobki sporo ponad 30zł/h są normą, a przy lepszych dniach mogą osiągać 50zł i więcej. W okresie ciepłym wszystko zależy od ilości zamówień, ale raczej należy nastawiać się na wynik w okolicach 20-30zł/h, a i do tego lepiej się zabezpieczyć alternatywą w postaci innej appki na wypadek przestojów.

Oczywiście w różnych miastach, a nawet dzielnicach, te liczby mogą być zupełnie inne. Wolt uzyskał bardzo mocną pozycję w środkowych dzielnicach Warszawy. W innych jednak, zamówień jest dużo mniej.

Jak zostać kurierem dostawcą Wolt
Jaki sprzęt powinien mieć dostawca Wolt
Dostawa krok po kroku
Jak działa algorytm przydzielania zamówień
Zarobki w Wolt